Czas na rewanż

18 sty 2023 |

Szczypiornistki zespołu Młyny Stoisław Koszalin mogą czuć się podbudowane po ostatni zwycięstwie w Chorzowie, ale przed nimi kolejny, tym razem bardzo wymagający rywal. Już w najbliższą sobotę koszalinianki zmierzą się na wyjeździe z drużyną MKS FunFloor Lublin. Będzie to spotkanie 13. serii PGNiG Superligi.

Szczypiornistki zespołu Młyny Stoisław Koszalin mogą czuć się podbudowane po ostatni zwycięstwie w Chorzowie, ale przed nimi kolejny, tym razem bardzo wymagający rywal. Już w najbliższą sobotę koszalinianki zmierzą się na wyjeździe z drużyną MKS FunFloor Lublin. Będzie to spotkanie 13. serii PGNiG Superligi.

W rywalizacji I rundy podopieczne Jarosława Knopika uległy lubelskiej ekipie 25:31. Teraz stoją więc przed szansą na rewanż, ale zadanie nie będzie należało do łatwych. Zespół z Lublina to obecnie trzecia siła Superligi z 27 punktami na koncie. Tyle samo zgromadziła ich, druga w tabeli, drużyna KPR Gminy Kobierzyce. Jednak koszalinianki nie raz udowadniały, że potrafią walczyć z wyżej notowanymi rywalkami i można mieć nadzieję, że nie inaczej będzie tym razem. Tym bardziej, że ostatnie zwycięstwo w meczu z ekipą KPR Ruch Chorzów dodało im skrzydeł, co było słychać chociażby w pomeczowych wypowiedziach zarówno zawodniczek jak i sztabu szkoleniowego na temat ewentualnego awansu do pierwszej szóstki po dwóch rundach. Zgodnie podkreślali, że wciąż wierzą w to, że ten cel da się osiągnąć, trzeba tylko wzbogacić konto o kolejne punkty. W tym momencie, siódme w tabeli, Młyny Stoisław dzielą od szóstego Startu Elbląg cztery „oczka”. Koszalinianki mają ich 11, Start natomiast 15.

Trzy punkty zdobyte w Chorzowie i te momenty bardzo dobrej gry były nam bardzo potrzebne, by poczuć się pewniej, odblokować się mentalnie i uwierzyć, że potrafimy grać. To dobrze, że udźwignęliśmy presję. Czuję, że do końca sezonu będzie dobrze i będziemy grać na miarę swoich możliwości. Teraz spotkamy się z zespołem, który przeżywa w ostatnich miesiącach wzloty i upadki. Lublinianki momentami grają znakomicie, momentami zdecydowanie gorzej. Widać, że w tej drużynie nie wszystko funkcjonuje tak jak trzeba. Jedziemy do Lublina podbudowani ostatnim zwycięstwem i nie jedziemy tam po to, żeby rozegrać mecz, a po to, żeby zagrać jak najlepiej i walczyć o punkty. Będziemy chcieli nie dać rozpędzić się skrzydłowym i pozwolić na zdobywanie bramek z kontrataku, bo wiemy, że to są mocne elementy FunFlooru. Będziemy grać bardziej taktycznie niż siłowo i chcemy zrealizować cel jakim jest powrót do Koszalina z kolejnymi punktami na koncie – mówił Jarosław Knopik, trener zespołu Młyny Stoisław Koszalin.

Z końcem stycznia z zespołem pożegna się Adriana Kurdzielewicz. W szeregach drużyny już od najbliższego meczu znajdzie się natomiast Dominika Szynkaruk. Zawodniczka Zaczęła grać w piłkę ręczną w wieku ośmiu lat w zespole UKS Bukowia Buk, kontynuując tym samym rodzinne tradycje związane z tym sportem. Będąc licealistką rozgrywająca reprezentowała barwy MTS Kwidzyn. Otrzymywała również powołania do młodzieżowej reprezentacji Polski. W ubiegłym sezonie grała w pierwszoligowym zespole KS Kościerzyna.

Adriana Kurdzielewicz doznała we wrześniu kontuzji, a proces rehabilitacji się przedłuża. Zawodniczka nie jest jeszcze gotowa do gry, dlatego poprosiła o rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron. Teraz po prostu zdrowie jest dla niej najważniejsze. W jej miejsce zakontraktowaliśmy Darię Szynkaruk. Jest to dwudziestoletnia, więc młoda, perspektywiczna zawodniczka, która może grać na prawym, lewym oraz środkowym rozegraniu. Podpisaliśmy z nią umowę do końca 2024 roku – mówił Roman Granosik, prezes klubu Piłka Ręczna Koszalin.

Zbliżające się spotkanie będzie pierwszym pomiędzy zespołami z Koszalina i Lublina po zmianie szkoleniowca FunFlooru. Jakiś czas temu pierwszym trenerem drużyny został Piotr Dropek, pełniący wcześniej funkcję drugiego trenera.

Mecz zaplanowano na sobotę, 21 stycznia. Początek gry o godz. 18. Transmisję spotkania będzie można śledzić za pośrednictwem portalu emocje.tv.