FunFloor lepszy

1 maj 2024 | Relacja

Młyny Stoisław Koszalin nie poddały się bez walki, ale rywalizację 26. serii ORLEN Superligi kończą bez punktów. Tym razem koszalinianki przegrały w swojej hali z zespołem MKS FunFloor Lublin 21:27.

–  Dobrze wiemy, że tu się zawsze trudno gra. Zespół z Koszalina jest dobry i ma fantastyczne bramkarki. Kilka tygodni temu, kiedy tu przegrałyśmy, grało nam się po prostu źle. Wiedziałyśmy co trzeba poprawić, zagrać swoje i po prostu wygrać – mówiła po spotkaniu Magda Balsam, skrzydłowa FunFlooru.

Do końca rozgrywek ORLEN Superligi pozostało niewiele czasu i wiadomo,  że teraz każdy punkt jest na wagę złota. Co prawda zespoły z Koszalina i z Lublina mają zupełnie inne cele, bo drugie obecnie lublinianki walczą o jak najwyższą pozycję na koniec sezonu, a koszalinianki o utrzymanie  na piątej, ale by te cele spełnić obie drużyny potrzebują tego samego – właśnie punktów. Dlatego po pierwszym gwizdku zespoły szybko przystąpiły do działania. Już w pierwszej minucie był remis 1:1 i można było spodziewać się dalszej wyrównanej rywalizacji, ale ta nie trwała długo. Po kwadransie FunFloor zaczął „odskakiwać”, a miejscowe nie były w stanie temu zaradzić, bo były nieskuteczne. Strzelecka niemoc trwała pięć minut i to wystarczyło, by rywalki wypracowały sobie solidne prowadzenie 10:4 (17. min). Trener gospodyń, Krzysztof Przybylski nie mógł na to dłużej patrzeć. Zaprosił zespół na krótką rozmowę przy ławce. Interwencja szkoleniowca pomogła, bo teraz to koszalinianki spisywały się zarówno w ofensywie jak i w defensywie. Po serii bramek „nadgoniły” i w 20. minucie przegrywały już tylko 8:10. Starania poszły na marne, bo do końca pierwszej połowy miejscowe nie były w stanie „upilnować” rywalek, które znów się „rozhuśtały” i do przerwy prowadziły 16:11.

Po zmianie stron boiska koszalinianki znowu zaczęły „gonić” (33. min – 13:16) , ale przyjezdne i tak tak utrzymywały bezpieczną przewagę czterech, pięciu bramek. Ta byłaby pewnie jeszcze większa gdyby nie doświadczenie Hanny Rycharskiej, której jako jedynej nie udawało się przez dłuższy czas „przypilnować” lubliniankom. – Miałam coś do udowodnienia po ostatnim meczu, w którym mi nie poszło. Byłam na siebie zła, więc chciałam dzisiaj trochę tych bramek nawrzucać. Dziękuję dziewczynom, że mi trochę tych piłek podawały. Ja tylko kończyłam to co miałam dokończyć – mówiła później Hanna Rycharska.

Sił, by się bronić koszaliniankom wystarczyło do 47. minuty. Zespół gości korzystał i zaczął zwiększać przewagę (51. min – 17:25). Do końca gospodynie próbowały „gonić”, ale rywalki, które były faworytkami tego zespołu okazały się po prostu lepsze. Zwyciężyły 27:21.

Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Alexandra Ivanytsia –  Patrycja Jura, Karina Bayrak 2, Gabriela Urbaniak 1, Aleksandra Zaleśny 2, Gabriela Haric, Barbara Choromańska 1, Martyna Koper 1, Dominika Szynkaruk 4, Hanna Rycharska 5, Nicola Żmijewska 1, Kristina Kubisova 2, Adrianna Nowicka 1, Karolina Szajek 1, Marcelina Polańska .

Skład i bramki MKS FunFloor Lublin: Paulina Wdowiak, Weronika Gawlik – Aleksandra Olek 1, Oktawia Płomińska 1,  Aleksandra Tomczyk 1, Stela Posavec 3, Magda Więckowska 3, Michalina Pastuszka, Daria Szynkaruk 4, Beyza Turkoglu Sengul 2, Magda Balsam 8, Sara Kovarova 3, Paulina Masna, Romana Roszak, Kinga Achruk 1.